na wiosnę


Lubię ją choć nie przepadam
wolę patrzeć na nią z dala
mówić ciepło wolę o niej
kiedy jeszcze nie nastała
Kiedy jednak już zawita,
w progi naszych obejść wejdzie,
myśl pojawia się w mym sercu
o tej Pannie co nadejdzie
O tej która lody stopi
śnieg wymiecie z mej ulicy
w zieleń gestem świat spowije
i kolędy w dal odejdą i ucichną kolędnicy
Będę patrzeć i podziwiać
ile pracy wkłada Panna
by zmarzniętą człeka duszę
tchnieniem swoim wnet roztapiać
Tęskno mi za kolorami
co nadzieją są dla życia
i za słońcem, jego ciepłem
tęsknię, żeby wreszcie przyszła...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz