kolacja


Było bardzo miło...dzień swoich urodzin spędziłam w malutkim gronie bliskich mi osób. Oczywiście były prezenty i wyśpiewane jednym chórem sto lat, ja natomiast ze swej strony przygotowałam kilka specjałów aby ten wieczór jakoś podkreślić, podsumować.
Zaczęliśmy od kolacji.
Tagliatelle z kurczakiem i pieczarkami okazało się świetnym pomysłem.
Oto przepis i link do strony gdzie ten przepis znalazłam:
http://www.wielkiezarcie.com/recipe43077.html

Kupiłam makaron włoskie wstążki, dwie piersi z kurczaka, dziesięć dużych pieczarek, śmietanę 18%, pietruszkę, tymianek suszony i tarty parmezan.
Dzień wcześniej przygotowałam kurczaka, pocięłam te piersi na cieniutkie paseczki, posoliłam, dodałam pieprzu, odrobinę oleju i wsadziłam do lodówki na całą niemalże dobę. Tuż przed kolacją (około godziny), przygotowane piersi przerzuciłam na patelnię i pozwoliłam im się tam dusić przez pół godziny. Do mięsa dodałam pokrojone w plasterki pieczarki i znowu pozostawiłam wszystko na pół godziny aby smaki pieczarek i mięsa się połączyły. Następnie zalałam śmietaną powstałą duszonkę, dorzuciłam pietruszkę, tymianek i wyłożyłam na przygotowany makaron. Ostatnia rzeczą przed smakowaniem tego dania, było posypanie całości startym parmezanem.
Danie jest bardzo lekkie i proste w przygotowaniu, myślę, że idealne na poźną kolację w śrdoku tygodnia.




Po smacznej kolacji pojawił się tort z lampką szampana,


ciasto skubaniec którego wspomnienia sięgają mojego dzieciństwa


i słodkie maleństwa w papierowych bibułkach - innymi słowy babeczki

2 komentarze:

  1. Uczta pełną parą ! Jeszcze raz 100 lat !

    OdpowiedzUsuń
  2. Salut Ewa
    Félicitations avec votre anniversaire! J'espère que vous avez eu une belle journée! La partie semblait formidable! Et la nourriture était vraiment bien sorti!

    Merci d'avoir participé à mon cadeau, et des liens à la concurrence sur votre blog! Bon week-end le souhaitez!

    Cathrine

    OdpowiedzUsuń