Baju baju...

Jakiś czas temu, rozpoczął się na lekcjach u mojego synka temat teatru i wszystkiego co z nim związane. Każde ćwiczenie rozwiązywane przez dzieciaki ocierało się o te właśnie tematykę, rysowali, kolorowali, opowiadali... Mojemu synkowi bardzo to przypadło do gustu, do tego stopnia, że postanowił w teatr się pobawić. Razem z moją siostrą, stworzyli piękne kukiełki. Mieszko był pomysłodawcą a ona wykonawcą. Postaci które oboje stworzyli pochodzą z bajki o smoku wawelskim. Jest król ojciec i królowa matka


Jest piękna królewna


i rycerz


i najgroźniejsza postać, siejąca postrach wśród gawiedzi - smok



Wszystkie postaci zostały narysowane przez moją siostrę i po części przez nią pokolorowane. Napisałam po części gdyż w kolorowaniu, choć nie jest to jego zajęcie ulubione, uczestniczył również mój synek (żeby nie było, że ciocia sama wszystko zrobiła). Taka to jest moja kreatywna rodzinka.


Jako tło, wykorzystałam książkę z biblioteczki mojego synka, zatytułowaną Baśnie i Legendy, najpiękniejsze Polskie baśnie i legendy, wydawnictwo BookHouse.
A poniżej nasze kuchenne przedstawienie (zaraz po przygotowaniu kukiełek)


Fajna zabawa...

1 komentarz:

  1. rozczulił mnie Twój post... bo ulubioną zabawą mojej Hani była właśnie zabawa w teatr. Całkiem podobne postaci rysowała własnoręcznie a potem (!) wyrywała pieczołowicie (nie wiem dlaczego gardziła nożyczkami) i za deską do prasowania urządzała nam przedstawienia. Wtedy ciężko nam było usiedzieć, bo przydługawe były ( miała córeczka fantazję) ale teraz wspominam to z rozrzewnieniem :)

    OdpowiedzUsuń