Konwalie na szczęście !!!


Wstałam dzisiaj wcześniej żeby napisać małe co nie co zanim jeszcze mój dom obudzi się do życia. W końcu dzisiaj święto pracy i leniuchować nie należy ... ale czy aby tylko pracy ? Właśnie o tym napiszę ....


Okazuje się, że nie tylko. A mianowicie, we Francji, Szwajcarii, Belgii i Andorze 1 maja wszyscy obdarowują się tymi wdzięcznymi kwiatuszkami na szczęście. Konwalia stała się tam tego symbolem i swego rodzaju talizmanem chroniącym ludzi przed złem i niepowodzeniami. A na szczególną uwagę zasługuje konwalia o trzynastu dzwoneczkach która podobnie jak nasza czterolistna koniczyna zapewni nam spokój i powodzenie na kolejne dni. Tradycja obdarowywania się konwaliami wywodzi się z Renesansu kiedy to Karol IX po raz pierwszy podarował damom swego dworu ten właśnie kwiat, życząc im szczęścia.

Przeglądając strony internetowe w poszukiwaniu tych wiadomości, znalazłam wiele ciekawych informacji na temat tradycji związanych z dniem pierwszego maja które nie wiążą się ani trochę ze świętem pracy. Wyczytałam, że tego właśnie dnia (we Francji), organizowano niegdyś "konwaliowe bale " na których młode dziewczęta, ubrane na biało tańczyły z mężczyznami których butonierki przyozdobione były kwiatem konwalii. Był to jedyny taki bal w roku na którym nie było rodziców.
Natomiast w Belgii, w okolicach 1 maja, powstaje wino nazwane Maitrank (pierwsze zapiski o tym winie pochodzą z 854roku). Jego podstawowym składnikiem jest tak zwana dzika konwalia. Maitrank w dosłownym tłumaczeniu znaczy "majowy napój" i podobno wystarczy zamoczyć w nim usta właśnie 1 maja, żeby móc być szczęśliwym przez kolejne dni roku.
Tradycja głosi, że 1 maja, żadna młoda kobieta, biedna czy bogata, nie powinna wychodzić z domu bez przypiętej do bluzki gałązki konwalii, narzeczony powinien podarować swojej wybrance
bukiecik konwalii a dom młodej mamy powinien opływać w te wiosenne kwiaty, niosąc szczęście maleństwu i jego rodzinie.


Bardzo lubię takie święta i tradycje które powstają gdzieś po drodze aby radować nasze serca. Bardzo lubię konwalie i podobnie jak tulipany, one również są nieodłącznym elementem mojego domu w okresie ich kwitnienia.
Skoro dzisiaj dzień 1 maja, życzę wszystkim moim wiernym gościom wiele szczęścia i miłości. Niestety, z majówki nici, słyszę padający deszcz, w moim pokoju zrobiło się ciemno i ponuro. Mam nadzieję, że chociaż ten post wprawi Was moje drogie panie w przyjemny, wiosenny nastrój. Pozdrawiam Was serdecznie i słonecznie

5 komentarzy:

  1. lubię zaglądać na Twój blog ,i ja Ci życzę szczęścia i miłości,co do konwalii w Belgi to faktycznie tak jest jak piszesz ,już wczoraj można było je zakupić na specjalnie zrobionych na ta okazje straganach .Co do wina mieszkam w Belgii i o nim nie słyszałam ,wiec poczytałam trochę o nim i mogę powiedzieć ze faktycznie jest takie w Belgii ale o niewielkiej produkcji tylko na południu Belgii i w sklepach raczej go nie znajdę .Pozdrawiam :-)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Do zaglądnięcia na Twój blog skusiło mnie zdjęcie. Konwalie!!!! Kocham te kwiaty bardzo. Z utęsknieniem na nie czekam. Nie dziwię się że ludzie w innych krajach robią z nich niemal symole. Post bardzo ciekawy. Więc niech się święci :)

    OdpowiedzUsuń
  3. :)
    w moim ogrodzie konwalie rozbujały się pod brzozami, jak co roku, ale jeszcze nie kwitną, może po tym ciepłym nocnym deszczu tak się stanie, kto wie?
    uwielbiam konwalie dlatego nasadziłam ich wiele i teraz mnożą się i dzielą po swojemu;
    dzisiaj rzeczywiście słonce skryło się za chmurami, ale majówka jest i będzie, bo jest cudnie zielono, tulipany i niezapominajki, a także magnolie i różaneczniki kwitną jak zwariowane, grill gotowy - tak oto świeci się nam pierwszy Maja :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe historie! :) konwalie to ulubione kwiatki mojej mamy :) a singera mam, tylko w garażu :( i to babcinego ;) tylko miejsca w pokoju niet :( pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Tyle że konwalie są pod OCHRONĄ można je mieć w ogródku ale nie wolno zrywać poza ogródkiem. Bo ludzie nie przestrzegali zasady zbieraj TYLKO W CZERWCU i teraz pojawiły się na czerwonej liście. :(

    OdpowiedzUsuń