Zapomniane, odszukane....


Sobota to dla mnie czas przeglądania tego czego nie ma zwykle czasu przejrzeć i zaglądania tam gdzie od dłuższego czasu nie zaglądałam. I tym razem dotarłam do półek, na które zwykle odkładałam jednym ruchem ręki przedmioty które nie miały i nie mają swego ustalonego miejsca. To takie półki na wszystko i na nie wiadomo co więc wytłumaczyłam sobie, że tam mogą znaleźć swoje miejsce przedmioty które nie stanowią o dekoracji mojego wnętrza, lub baaa, wpływają na nie negatywnie. To jest również półka gdzie trzymam decoupage`owe owoce mojej pracy. Oto jedno ze znalezisk.


Naprawdę zapomniałam, że kiedyś powstał ten zegar. Nie pamiętam już nawet przy jakiej okazji był zrobiony, dla kogo, dlaczego... i ten ponadczasowy motyw lawendy...uwielbiam go...

3 komentarze:

  1. :)
    idealny do mojej sypialni
    piękny motyw, magia kolorów...

    OdpowiedzUsuń
  2. Zegar wspaniały, chyba dobre duchy kazały Ci zajrzeć na półkę gdzie się zanjdował, żebyś sobie o nim przypomniała ;-)
    Pozdrawiam Aga

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowny, moje ulubione kolorki i motywy, szkoda ze ze mnie takie beztalencie bo przy takim zegarze zupełnie inaczej czas by mijał. Pozdrawiam utalentowaną koleżankę:-*

    OdpowiedzUsuń