W moim ogrodzie


"Fruwają w nim piękne motyle i ważka się przytrafiła
bo to jest ogród zmyślony
lecz atmosfera w nim miła..."


Robię co mogę żeby czuć wiosnę na swoim balkonie. Sadzę, dosadzam (obym tylko nie przesadziła) ;-) Chcę wokół siebie poczuć kolory, nasycić się nimi i nacieszyć a oto kilka ujęć mojego małego zielonego królestwa.


To dzisiejsza kompozycja, piękne jasnofioletowe surfinie o pełnych kwiatach i drobniutkie żółte kwiatuszki których nazwy niestety nie znam ale wyglądają pięknie, kwitną przez całe lato bardzo intensywnie.



To widok na moje kuchenne okno. Spreparowane szczebelki utrzymują donicę ze zwisającymi pelargoniami. Te ciągłe deszcze i brak słońca, nie pozwalają się jej rozrosnąć tak jak to niegdyś bywało, no cóż, zobaczymy jak to będzie wyglądało dalej.


A tę Panią poniżej poznajecie ? To upolowana przeze mnie tegoroczna nowość o której wspominałam już w jednym z kwietniowych postów - petunia Picasso. Nie zmarniała w oczekiwaniu na ładniejszą pogodę a w tej donicy, rzekłabym dostała sił witalnych.



2 komentarze:

  1. Twój balkonik faktycznie przypomina ogród, byłam pewna że to ogród właśnie dopóki nie przeczytałam postu. Bardzo ładny ten ogrodo-balkoniek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pieknie jest w Twoim balkonowym krolestwie!

    OdpowiedzUsuń