Maków czas...


Już kiedyś o nich pisałam, że piękne, że delikatne. Dzisiaj swoimi zdjęciami to tylko potwierdzam i kolejny raz dokumentuję.






A co z chabrami ? Dla kontrastu, lubię kiedy w parze z makami ozdabiają mój stół i choć mój nos wyczuwa najdrobniejszy pyłek który od nich pochodzi, nie potrafię z kwiatów zrezygnować.

1 komentarz:

  1. obožavam makove....predivne su ti ove fotografije:)))))))....
    ne znam kako sam došla do tvog bloga ali imaš super stvari i sigurno ću se vratiti....
    pusa:))....

    OdpowiedzUsuń