Czuję zimę za plecami
To niesamowite jak sprytnie podświadomość podpowiada nam co należy a czego się nie powinno. Usłyszałam kiedyś od mojej koleżanki: straszny mam coś teraz apetyt, to chyba przygotowanie do srogiej i długiej zimy...-powiedziała...Cóż, miała niestety rację, miniona zima właśnie taka była, długa i sroga a poza tym męcząca i nudna. Czyżby moja podświadomość też chciała mi coś powiedzieć ?

Kupiłam mohaire i poczułam, że powinnam zrobić sobie ciepły szal...

Jak na razie zbliża się bardzo delikatnie, mrozi ale nie szczędzi słońca ale słysząc prognozy pogody instynktownie odkurzyłam moje druty i w zaciszu uśpionego domu dziergam sobie szal...brrr

3 komentarze:

  1. Byłam dzisiaj na klamociarskich zakupach i stwierdzam, że przydałby się ciepły, wełniany szaliczek. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. szalikow nigdy dosc, mam do nich slabosc i posiadam spora kolekcje:-)
    pozdrawiam szalikowo
    Basia

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie dzisiaj zamarzyłam o szalach dla siebie i swoich Dziewczyn. Takich samych ;) Przemiłych. Przeciepłych. Twój już samym kolorem zachwyca!

    OdpowiedzUsuń