Kolejny miły dzień zakończenie mojego Candy
Dzień zaczął się przepięknym wschodem słońca. Łyk gorącej kawy i zachwyt nad budzącym się dniem...

Pisać by można o tym w nieskończoność ale dzisiaj chcę podsumować moje poremontowe Candy. Śmieszne logo, fajny tytuł... Cóż..., nie jestem chyba jeszcze na tyle znana w tej blogowej społeczności żeby takie zabawy organizować...lepiej wychodzi mi jednak uczestnictwo w nich niż ich organizowanie. Jest smutek ale radość też jest bo do zabawy ktoś się jednak zgłosił. Candy nosiło nazwę BEFORE AND AFTER, polegało ono na przesłaniu zdjęcia przedstawiającego pomieszczenie lub miejsce przed i po remoncie lub jego odnowieniu. Doczekałam się dwóch przemiłych uczestniczek.
Ania z blogu naszakochanaruderka.blogspot.com przesłała takie oto zdjęcie

a Dorota z blogu domija.blogspot.com przesłała taką oto świetną prezentację

Cieszę się niezmiernie, zdjęcia przedstawiają dokładnie to o co mi chodziło i dlatego bez zbędnego głosowania o którym mówiłam w zasadach mojego candy, nagrodzę słodkościami moje dwie uczestniczki. Sprawiłyście mi dziewczyny nie lada przyjemność dlatego postaram się sprawić ją i Wam swoimi drobiazgami. Tymczasem przesyłam Wam różyczkę jako podziękowanie za zabawę

5 komentarzy:

  1. Ewamaison, to bylo trudne candy, no bo zdjecia to bardziej skaplikowane od paru slow w komentarzu. Zostawilam wyszukanie i wyslanie na pozniej i oczywiscie zaraz wylecialo mi z glowy. A Twoje pisanie b. lubie! Pa-Ag

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję Agnicy za ten komentarz. Może rzeczywiście trochę bardziej skomplikowane ale ja lubię wymyślać coś innego i dlatego takie inne zasady. Ciesze się, że lubisz tu zaglądać. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Ewo, ja najzwyczajniej w świecie nie miałam sznas na ten konkurs, bo u mnie nie ma obecnie before and after, a z poprzednich brak zdjęć ;)
    Dzisiejszy wschód słońca jest absolutnie wspaniały! Koniecznie kiedyś na wspólna kawa o poranku ;) Koniecznie u Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
  4. tak to bylo trudbne candy, bardzo chetnie wzielabym w nim udzial, ale ja ciagle jestem "befor" :-)
    sciskam serdecznie
    Basia

    OdpowiedzUsuń
  5. Ewo,
    dziękuję za zaproszenie, dziękuję za różę i wyróżnienie:)
    Zdjęcia Ani podziwiałam już na jej blogu - fantastyczna przemiana!
    Fajnie, że nie trzeba rozpychać się łokciami, żeby dostać od Ciebie cukierasa:))
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń