Przygnębiająca monotonia kolorów
zupełnie niechcący zagościła w moim sercu czego odzwierciedleniem stały się moje zdjęcia. Czyżbym uśpiła się na zimę? Póki jestem tego świadoma, muszę dać temu kres.

Dostałam je od mojego męża i w przypływie natchnienia pomyślałam dlaczego by nie pokolorować codzienności ?

To natomiast są resztki walczącej z nadchodzącą aurą pelargonii...

6 komentarzy:

  1. W szarości dnia tak bardzo potrzebujemy kolorów.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Doskonałe kolory na jesienne krótkie i smutne dnie ;) Zapachniało latem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Robisz piękne zdjęcia!!!

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękne, artystyczne zdjęcia !!!!!
    Zrobiłam przegląd Twojego bloga i jestem pod wielkim wrażeniem :)
    Pozdrawiam ciepło
    Aneta

    OdpowiedzUsuń
  5. I chyba takimi zdjęciami będziemy rozwezelać się całą zimę,no może z wyjątkiem świąt ;)
    Super kolory!

    OdpowiedzUsuń