W świątecznym klimacie
O uciekającym wciąż czasie nie będę się rozpisywać bo mam wrażenie, że dotyka to zjawisko nie tylko mnie i przypuszczam, że nie tylko dla mnie jest bolesnym. W tym roku jednak, udało mi się z nim troszkę powalczyć i znaleźć go w tak zwanym między czasie a co za tym idzie dopilnować wszystkiego - przemyśleć każdy szczegół i o nim nie zapomnieć w przedświątecznym szaleństwie.
Próbowałam pobawić się w świąteczny SAL zaproponowany przez blog ŚWIĄTECZNY SAL 2010, nie odważyłam się jednak tam zgłosić gdyż obawiałam się braku czasu. Jednak nie odmówiłam sobie przyjemności wyhaftowania tej choineczki, zupełnie bez szczególnej potrzeby, po prostu rzekłabym, że z potrzeby serca i piękna...
Kolejną rzecz którą udało mi się przygotować przed świętami, jest serwetnik. Cóż, siła wyższa spowodowała, że ten który towarzyszył nam ostatnimi czasy musiał zostać zmieniony gdyż przestał pasować do wyremontowanego wnętrza. Przyzwyczailiśmy się do jego obecności, okazał się być niezbędnym dlatego na jego miejscu musiał pojawić się nowy.
Może to nic takiego, może to zbędne bibeloty ale jak ważne dla dobrego samopoczucia i dla miłego bycia.

6 komentarzy:

  1. bardzo ladne obydwa dziela i zgadzam sie z Toba calkowicie Ewo, ze czasem cos co wydaje sie niepotrzebne wlasnie jest POTRZEBNE, by sie dobrze poczuc.
    buziole
    Basia

    OdpowiedzUsuń
  2. Ewuniu piękne prace !!!
    Szkoda że xxx nie zgłosiłaś ;-( choinka bardzo urokliwa !!!
    Pozdrawiam Aga

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo podoba mi się ta choinka ;) I jej kolory. I nowy serwetnik. A czas na drobiazgi jest ważny. Właśnie drobne rzeczy tworzą całe nasze życie.

    OdpowiedzUsuń
  4. To właśnie te detale tworzą charakter domu.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  5. lubię Twoje krzyżyki, udowadniasz swoimi haftami,że krzyżykowanie nie jest nudne.Piękna choineczka

    OdpowiedzUsuń
  6. C'est superbe Ewa, magnifiques créations.
    Belle journée.

    OdpowiedzUsuń