Z niecierpliwością...
Avec impatience...


Czekam na nadejście wiosny. Tegoroczna zima bardzo dała mi się we znaki, może dlatego, że pokonuję całkiem sporą drogę aby dostać się do pracy i każdego dnia, czy to rano czy późnym popołudniem, smaga moja twarz przeraźliwy mróz. Stawiam jej czoła kolorami tego co na siebie zakładam ale i tego co tworzę. Przeraża mnie jednak prószący śnieg i zmarznięte dłonie...ale na szczęście za pasem marzec...


.... a jutro zamknięcie mojego Candy smakowicie i sobotnia lektura, której nie mogę się już doczekać. Muszę napisać też parę słów o nagrodzie. To będą moje wytwory, wszystkie w tematyce kulinarnej. Postaram się aby miały w sobie dużo słońca, trochę dziecięcych marzeń i żeby wprowadziły was w dobry nastrój. A to konto, przeszukałam cały internetowy świat i znalazłam to co chciałam. Mam nadzieję, że i te drobiazgi będą dla was smakowite dosłownie i w przenośni. Pozdrawiam Was serdecznie.

3 komentarze:

  1. Ewo, dostałaś mojego maila? Kolory piękne! Ja też już nie chcę śniegu ;(

    OdpowiedzUsuń
  2. Ewo tej zimy mam juz dosyć. Mróz trzyma i odpuścić nie chce, brrr

    A skoro masz dzisiaj urodzinki to dużo słoneczka życzę w serduszku i sełnienia marzeń

    pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie piękne wiosenne pastele ! Przypomniałam sobie, że nie dałam propozycji na mejla, więc zrobię to teraz. Mam dzisiaj pierożki z ciasta francuskiego ze szpinakiem, fetą i czosnkiem.
    Buziaki weekendowe

    OdpowiedzUsuń