Odkurzone...

Bardzo dawno tego nie robiłam ale zrodziła się tęsknota i dzisiaj odważyłam się wyciągnąć po to maleństwo rączki.

Jakiś czas temu zaprzątały moją głowę monogramy, chciałam niemalże każdego z moich bliskich nimi obdarować...a mój wiecznie leżał nieskończony. Brakowało już tylko "zamknięcia" poduszeczki i wypełnienia jej czymś na co też nie miałam pomysłu... dzisiaj pojawił się pomysł na wnętrze i chęć dokończenia dzieła...nareszcie jest !!!

W sercu rodzą się kolejne pomysły i plany co do krzyżykowego haftu czyli schemat się powtarza - tęsknie za moimi pasjami i do nich po jakimś czasie wracam - każda ma w sobie coś magicznego, innego niż ta poprzednia i chyba dlatego tak sobie między nimi krążę i nigdy się z nimi nie nudzę ;-) pozdrawiam słonecznie, Ewa

7 komentarzy:

  1. Zgadzam się z Tobą Ewo!!! To właśnie jest takie fajne, że te nasze pasje czekają na nas cierpliwie i nie obrażają się, że zajęło nas coś innego:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Różnorodność pasji i talentów daje nam możliwość wypełniania wolnego czasu. Monogram śliczny.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna poduszeczka. Wykonana z dbałością o szczegóły.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ewa, uznałam, że piękne rzeczy zasługują na nagrodę. Nominowalam Cię do niej. szczegóły u mnie na blogu :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiesz Kochana,,,, szewc bez butów chodzi, a Ty bez własnego monogramu, wszyscy obdarowani tylko twórczyni zapomiana ....
    Piękna zawieszka !!!
    Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiekny i gustowny przedmiocik! Mam slabosc do chwoscikow, a ten ktory zdobi podusie wyjatkowo pieknie sie prezentuje.
    Przepiekny monogram w prezycyjnym wykonaniu!

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń