Moje babeczki

Po długiej przerwie na haftowanie, serce moje bardzo mocno bije kiedy widzi wzory na krzyżykowe poczynania. Kiedyś przy okazji kulinarnego candy, znalazłam wzór malutkich mufinek - wyhaftowałam i wysłałam. Jako, że to bardzo prosty i szybki wzór, zrobiłam go usypiając Tosię i już ozdabia ścianę mojej kuchni. Mały i bardzo dyskretny ale jaki przy tym słodki.

Kolory można dobierać według swojego gustu i swoich wnętrzarskich potrzeb. Ostatnio kolorystyka była bardziej pudrowa i utrzymana w stylu lat 60, dzisiaj można by powiedzieć, że zrobiło się świątecznie bo gdzieś między wierszami można zobaczyć w tej paterze małą choineczkę.


A na koniec jeszcze jedna babeczka, która aktualnie słodko śpi i jest najsłodsza na świecie nawet jeżeli ma słabszy dzień i bliżej niesprecyzowane nerwy.


Miłego dnia, Ewa

9 komentarzy:

  1. w pierwszej kolejności zobaczyłam choinkę i się zastanawiam o jakich babeczka ta Ewka pisze ;)
    darciochy są słodkie.
    moja Emilka przechodzi okres "burzy".
    czytałaś o skokach rozwojowych?
    ściskamy porannie.

    OdpowiedzUsuń
  2. ps. jaki apetyczny sweterek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale słodka babeczka, nawet jak lekko "kwaśna" :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmmm, bo może Tosia nie lubi czekoladowych babeczek, tylko waniliowe? :) Sweterek ma śliczny!
    I te babeczki na paterze rzeczywiście wyglądają jak na choince:)

    OdpowiedzUsuń
  5. No tak. Ja w pierwszej kolejności dojrzałam choinkę :-)
    Mała, płacząca babeczka słodka jak babeczka na sweterku.

    OdpowiedzUsuń
  6. Haft choineczki bardzo mi sie podoba, kolory przepiekne.
    A nasza pannica jaka "urocza" sliczny ma sweterek.
    sciskam

    OdpowiedzUsuń
  7. Mamuniuuuuu, pokazywałam - do tej kamizelki - inne rajstopkiiiiii.
    Tita

    OdpowiedzUsuń
  8. ojej ale ta Twoja babeczka slodka:)i te inne też:)zapisze sobie Twoje zdjecie, mogę?moze kiedyś wykorzystam:)

    OdpowiedzUsuń