Pierwsze pączki w życiu !!! Pierwsze, które się nie otworzyły i nie wyciekła z nich marmolada !!! Pierwsze, którym nie można nic zarzucić - jednym słowem SUKCES !!!

To nasz wspólny sukces, mój i mojej siostry !!!! Wczorajsze popołudniowe biesiadowanie miało na celu smażenie pączków i muszę powiedzieć, że świetnie się w tym uzupełniałyśmy ! Ona znalazła przepis, ja zrobiłam zaczyn, Ona wyrobiła ciasto, ja formowałam pączki, które Ona smażyła...hihihi, potem pozostało nam już tylko konsumowanie ale tym razem nasze wspólne ! Pamiętam bardzo dobrze pączki pieczone przez moją mamę - ona też organizowała wspólne pieczenie, zapraszała swoją przyjaciółkę i piekły w naszej kuchni około stu pączków. Zawsze narzekała na wypływającą marmoladę, często pączki zamieniały się w karnawałowe róże ale ja, obecna kura domowa, dzięki programowi Dzień dobry TVN znalazłam rozwiązanie tego problemu i sposób zamykania marmolady w cieście. I oto są takie jak być powinny !!!

Ja co prawda wolę faworki, czyli tzw. chrust ale czego się nie robi dla tradycji ! Nie omieszkałam przygotować i chrustu, co prawda nie wczoraj ale w minioną sobotę. Wystarczyło wstać o 6.00, zakasać rękawy i przygotować wszystko tuż przed obudzeniem się Tosi. Też były pyszne ! A przepis znalazłam w starej książce kucharskiej mojej mamy, teraz mi towarzyszy w moich kuchennych poczynaniach. Nie ma to jak sprawdzone przepisy ale lubię eksperymentować więc jeżeli potrzebujecie przepis na pączki to zajrzyjcie
tutaj to z niego zrobiłam wczorajsze smakowitości.

Miłego i smacznego dnia ! Ewa
15 komentarze:
Uwielbiam faworki!!! Ale nigdy ich nie robiłam. Może kiedyś się odważę:)
Ja zrobiłam oponki serowe - to już moja tradycja:)
Smacznego!
Jeszcze nigdy nie smażyłam pączków... Muszę to kiedyś nadrobić :))
Ach, domowe pączki! Marzyłam o takich w tym roku, planowałam swój pączkowy debiut. Może za rok A dzisiaj dostanę kilka domowych od Przyjaciółki ;) Wasze aż pachną tutaj ;)
Ewunia , narobiłaś smaczka ,mniam
Faworki często smażę
Oj pysznie u Ciebie:) Pozdrawiam i smacznego
na sam widok takich pyszności mi ślinka cieknie :)
Faworki bardzo lubię.
Pamiętam naszą starą kuchnię i blat pod oknem i zawijane chruściki i cukier puder.
Gratuluje udanych pączków.
Smacznego :-)
no prosze, a myslałam, że dzisiaj już nic nie zjem, ale na takiego pączuszka bym sie jeszcze skusiła :D
dla mnie robienie pączków to jak porywanie się z motyką na słońce, tym bardziej gratuluję!!
Domowych pączków juz parę dobrych lat nie jadłam... Ale mi narobiłaś smaka :))
Gratuluję! Wyglądają wyśmienicie!!
Domowe pączki i faworki - najlepszy smakołyk nie tylko w tłusty czwartek:)
Brawo! Oglądałam dzisiaj nawet DD TVN, ale jakoś przeoczyłam ten sposób na dobre sklejanie. Ja nadziewam pączki po usmażeniu, i po kłopocie ;-).
Zjadlabym 10! pycha, niestety u mnie kupne i okropnie niedobre :( i widze moje ulubione chrusty mniam :) pozdrawiam
Je connais cette recette, ma grand mère m'en faisait.
Doux dimanche
Johanna
Prześlij komentarz