Pani Tulipan

Wiosna to chyba moja ulubiona pora roku. Bardzo lubię przyglądać się budzącej się do życia roślinności, rano słuchać śpiewu ptaków, wąchać powietrze po deszczu...wiosnę lubię też za moje ulubione kwiaty: hiacynty od jakiegoś czasu i od zawsze tulipany.

Teraz, kiedy niemalże codziennie jestem na spacerze, podpatruję stoiska z kwiatami i szukam tulipanowych niesamowitości. Ten właśnie prezentowany, w rzeczywistości ma arbuzowy kolor, jest malutki ale pękaty bo podwójny.

Dodatkowym zaskoczeniem była ukryta, druga łodyga uwieńczona słodkim maleństwem. Kupując jednego tulipana, tak na prawdę dostawało się dwa ;-)) wielka radość !

Za co je tak lubię? Za mnogość odmian, za przecudne kolory i za delikatność ... szkoda, że przemijają wraz z wiosną, gdyby nie to, stały by w moim wazonie cały rok ;-)
A na spokojną noc, przesyłam jedyne jak do tej pory zdjęcie mojej śpiącej Tosi, gdyż śpi jedynie na spacerze a w domku jakoś szkoda jej czasu ;-)

Kolorowego i słonecznego weekendu moje drogie, pozdrawiam, Ewa

7 komentarzy:

  1. Jaki słodziak z Twojej Tosi :-) Super zdjęcie :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiście wiosennie tu Ciebie:-)Pozdrawiam ze słoneczneog Wrocławia:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. naprawd piekny kolor tulipana, piekna bylaby sukienka w tym kolorze..
    A Tosia slodziutka!
    sciskam
    B.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tulipany tez uwielbiam ten twoj jest piekny, a w weekend mam nadzieje ogladnac je w roznych odmianach, w jednym z najpiekniejszych ogrodow Europy:)
    sciskam

    OdpowiedzUsuń
  5. to prawda, rozkwitnienie tulipany mają swój urok, wyglądają trochę jak maki.
    Tosia słodko śpi.
    ps. często zasypia wtulona do przytulanki?

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie stoją też takie poszarpane i niezwykłe tyle, że biało-zielone.
    Tośka wygląda zabójczo :-)

    OdpowiedzUsuń