Kibic

Pamiętam kiedy byłam małą dziewczynką i podczas meczu Polska strzeliła gola, bloki wśród których biegałam trzęsły się od okrzyków radości. Wczoraj, z ciekawości wsłuchałam się w reakcję kibiców na strzelonego gola...cóż, usłyszałam jedynie wracających skądś kibiców a bloki wśród których mieszkam, tym razem się nie zatrzęsły...
Świat się zmienił i kibicowanie się zmieniło...
Pozdrawiam, Ewa

10 komentarzy:

  1. Zmień na biało - czerwone pasy. Wygląda w dechę, a może i szczęście naszym przyniesie :-)
    Polska gola!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj tak,ja tez pamietam te wyludnione ulice w czasie meczy
    i te jednoglosne ryki : goooooool.
    Stare podworkowe czasy.
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamiętam mecz Polska:Peru, będąc małym brzdącem grającym na dworze w piłkę, wiedziałem, że polska strzeliła 5 goli. Taki był wrzask. Minęło 30 lat, wrzask ucichł :(
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. ja sie darłam :)

    info , zmieniłam adres bloga :
    http://mondocane-j.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas na ulicach było puściutko, a u sąsiadów, podczas grillowania, okrzyki się rozlegały.Ja meczu nie oglądałam ale wiedziałam,że strzeliliśmy gola ;))
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Czadowy pomysł:)a kibic w oddali pierwsza klasa:)oby do soboty
    pozdr.Ania

    OdpowiedzUsuń
  7. U nas głośno było. Prywatna i rodzinna strefa kibica nie zawiodła :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń