Kolory moich wakacji !!!

Dotąd nieznana...odczarowana i oswojona....Turcja


Mojemu wyjazdowi towarzyszył ogromny lęk...pierwszy raz w nieznane z tak maleńkim dzieckiem...szczęśliwie, wszyscy zdaliśmy egzamin a z wyróżnieniem zdała go Tosia. Okazała się być bezproblemową podróżniczką, powiem więcej, czuła się tam jak ryba w wodzie...miniaturowa blondynka na krańcach Europy wzbudzała duże zainteresowanie zarówno tubylców jak i turystów. Trudno było jej wrócić do rzeczywistości, tym bardziej, że po wylądowaniu przywitała nas chłodna noc a po przebudzeniu okazało się, że z noska sączy się parszywy katar.
  

Witam Was serdecznie po przerwie i gorąco pozdrawiam
Ewa

8 komentarzy:

  1. Witaj Ewuniu! Wspaniałe wakacje mieliście. A blondasy to zawsze i wszędzie wzbudzają zachwyt - wiem coś o tym:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ewuniu, rozumiem że urlop zaliczasz do udanych. Witaj w domu! ;))
    Buziaki!♥ - Dominika

    OdpowiedzUsuń
  3. No to dzielna dziewczyna.
    Z reguły gorący klimat i klima w hotelu działają na rzecz kataru.
    To co? Z powrotem do Turcji :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowne wakacje. Tosia przyciągałaby wzrok nawet u nas w Polsce. Nic dziwnego, jest Piękna! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę że wakacje cudowne i udane!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzieci zazwyczaj znoszą podróże lepiej niz my, a Tunezyjczycy są bardzo przychylnie nastawienie wobec dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
  7. wspaniałe :) zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń