Pizza z rana jak śmietana

No może niekoniecznie ;-)) ale czego się nie robi kiedy prosi mnie o to moje dziesięcioletnie szczęście ?
Zawsze jest problem gdyż moje starsze dzieko jest smakoszem i nie lubi zapychać żołądka byle czym...przede wszystkim musi ładnie pachnieć ! W jego przypadku jedzenie zaczyna się w nosie a potem dopiero w oczach i w smaku. Każdego ranka jest wielkie zastanawianie nad śniadaniem...pada wiele propozycji i każda nie jest odpowiednią...kiedy jednak poczuje zapach, apetyt wraca na swoje miejsce w mgnieniu oka.
Ten przepis znalazłam kiedyś w internecie i jest cudowny ! Teraz już robię go na zupełne oko ale potrzebujemy połowę drożdży, 200 ml wody, dwie łyżki oleju, szczyptę soli - z tego robimy zaczyn, po czym dodajemy mąki tyle aby zagnieść swobodnie ciasto. Kiedy już konsystencja nam odpowiada, odstawiamy w ciepłe miejsce i czekamy aż wyrośnie odpowiednio. Następnie oprószonymi mąką dłońmi rozprowadzamy ciasto na blasze - polewamy sosem pomidorowym, posypujemy oregano i nakładamy to czego zapragnie nasza dusza.
Moja tym razem była z pomidorami i żółtym serem - uwielbiam to zestawienie gdyż pomidory powodują taką specyficzną wilgotność ciasta co bardzo mi smakuje...i nie tylko mnie ;-)) Buźka mojego synka była uśmiechnięta, śniadanie zaliczone, brzuszek najedzony. Przygotowanie to raptem chwilka a radość pozostaje aż do kolejnego posiłku - polecam i pozdrawiam, Ewa

6 komentarzy:

  1. Smacznego ! I ja mam dzisiaj smaka na domową pizzę :-)
    Miłego weekendu

    OdpowiedzUsuń
  2. my uwielbiamy domowa pizze .....specialista w tej dziedzinie jest mój mąż ;) ja wole jednak ciasta ;) buziam

    Ps. a przepisik fajny i efekt smakowity ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. I cukier jeszcze , cukier! Mniam!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. We Wloszech przynajmniej nie ma problemu ze sniadaniem: kawa i cos slodkiego: ciastko lub rogalik ot i cale sniadanie.
    Za to obiad czy kolacja ooo tutaj jest sie nad czym zastanawiac:-)
    pozdrawiam serdecznie
    B.

    OdpowiedzUsuń
  5. jak z prawdziwej włoskiej pizzerii!
    mniam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Lecę do kuchni - zapachniało :) ewa

    OdpowiedzUsuń