Jesienny wystrój wnętrz

Czas płynie nieubłaganie ! Aż wierzyć mi się nie chce, że pojutrze zaczyna się kolejny miesiąc...jak go sobie umilić żeby nie odczuć jego przygnębiającej aury ??? Najlepszym rozwiązaniem jest znalezienie sobie dużooo przeróżnych zajęć. Im więcej mamy na głowie, tym mniej myślimy o rzeczach nieistotnych a mogących wprowadzić nas w zły nastrój i na dłużej niż na chwilę udaje nam się zapomnieć o sprawach, które często spędzają nam sen z powiek. A żeby było jeszcze milej, trzeba zrobić sobie miłe otoczenie !!! ;-)) Moja tegoroczna jesień obfituje w DYNIE. Jak nigdy dotąd, jest również częstym gościem na moim stole - moja siostra wymyśla potrawy a ja idę za nią jak w dym i je testuję ;-))


Do soboty miałam w domu trzy rodzaje dynki, jedna waży 6kg, jest ogromna i spłaszczona, na niej stoi druga mniejsza o zupełnie innym kolorycie skórki - waży też swoje, tak więc moja dekoracja to około 10kg żywej wagi warzywa !


Zupełnie też nieoczekiwanie wpadł w moje ręce obrus, który nigdy nie widział światła dziennego w moim domu. Nigdy nie pasował do wnętrza ale nigdy też nie zasługiwał na to żeby go wyrzucić. Zostawiłam go dla przecudnej urody taśmy, którą jest obszyty - tym razem wpasował się idealnie do mojej jesiennej dekoracji.

Nie mogło zabraknąć również dania z dyni, tym razem HOKKAIDO. Jest chyba najlepszą z tych, które jadłam. Ja osobiście minimalnie doprawiam dania robione z tego rodzaju dyni, dla mnie jej wyrazisty smak jest idealnym i nie wymagającym wielu przypraw. Nie muszę wydobywać tego smaku gdyż on jest w zasięgu mojego podniebienia. Miała być zupa, wyszedł raczej krem...ale czy to ważne co wyszło ? Przede wszystkim wyszedł z niej idealny jak zwykle smak i to jest najważniejsze !


 Wiele lat nie znałam dyni...ani jako głównego składnika dań gdyż moja mama nigdy z niej niczego nie przygotowywała, więc dla mnie i mojej siostry to prawdziwe odkrycie ! Nie znam jej również jako Damy Halloween gdyż po pierwsze jakoś nie przemawia do mnie to "święto" ani tym bardziej go nie czuję. Stała się na pewno nieodzownym elementem jesiennych przepisów i chciałabym żeby wpisała się w ten czas na zawsze.

Pozdrawiam smakowicie, Ewa

6 komentarzy:

  1. I ładnie i smacznie w jednym. Dynia Królową jesieni.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. cudowne dynie:) dzisiaj musze zając się moją:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda smakowicie! Musze spróbować, bo na razie tylko piekłam muffinki dyniowe:-)
    Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  4. ale grubasna dynia!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. wow!! Dynia 6 kg?to dopiero sztuka!!!
    Kochana, piękne zdjęcia!!

    OdpowiedzUsuń
  6. fantastyczna ta płaska dynia. ja dyniuję już od miesiąca, głównie zupowo.
    my w tym roku niestety mamy tylko małe dyńki ozdobne, bo jak na złośc na sam halloween zepsuł się samochód, a w rękach nie przydźwigam dużej dyni na lampion:)
    ja bardzo polubiłam świeto duchów, szczególnie po zeszłym roku na gran canarii (cała szkoła przebrana, łącznie z nauczycielami, a wieczorem bieganie po domach z gromadą innych dzieciaków - fantastyczna zabawa i stosy słodyczy:)). niestety w polskiej szkole sztwniactwo i "lepiej chodzić na groby" (sic)...

    OdpowiedzUsuń