Królowe Polskich Sadów i przepis na mufinki

Nie jadam zbyt dużo owoców i w sumie to nie wiem z jakiego powodu...czy jest jakiś owoc, którego szczególnie mi brakuje w czasie zimy ? Nie przypominam sobie jakiejś szczególnej tęsknoty za jakimkolwiek...wiem jednak, że gdybym miała swój ogród a w nim drzewa owocowe, chyba pękłabym z przejedzenia ;-))
pachnie tu paradoksem a jednak ! Uwielbiam jeść owoce prosto z krzaków i drzew. Wtedy nie mogę się po prostu opanować, zamiast do koszyka, obojętnie jaki by to nie był owoc, ląduje on w moich ustach. Uwielbiam kiedy są robaczywe, uwielbiam kiedy pachną wiatrem, lubię nawet te lekko sfatygowane ...
Owoce kupione w sklepie czy nawet na straganie jakoś do mnie nie przemawiają. Kupuję je ale ich nie jem... jakoś ich nie czuję... nie chce mi się po nie sięgać...te, które widać na zdjęciu to takie podwórkowce ;-)) Na placu przedszkola z którym sąsiaduję są trzy jabłonie, pozostałość po zamierzchłych czasach, kiedy to na miejscu dzisiejszego przedszkola stały małe, jednorodzinne domki z ogródkami. Wracając ze szkoły z moim synem, zatrzymaliśmy się przy tych drzewach bo widok walających się po drodze jabłek przyciągnął naszą uwagę. Długo czekać nie musiałam żeby załadować reklamówkę po brzegi gdyż mój syn, wiele się nie zastanawiając, wskoczył na drzewo i wydobył z niego te oto piękności. Jak się okazało,, te trzy drzewa to trzy rodzaje jabłek - rewelacja ! Jedne to jakby antonówki, drugie twarde, małe ale słodziutkie a trzecie bez wyrazu ;-)) Jednym słowem łowy udane ! Jabłek okazało się być bardzo dużo więc zaczęłam główkować w co można by je zamienić.
i znalazłam bardzo sprytny przepis na muffinki na bazie startych jabłek ! Oto przepis, prosto z opakowania po otrębach ;-))

Składniki:
- 1 kostka margaryny lub masła
- 1/2 szklanki miodu lub cukru
- 1 cukier waniliowy
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- 1 1/2 szklanki mąki
- 2/3 szklanki otrąb pszennych
- 1 jajko
- 4 średnie obrane i starte na średnich oczkach jabłka
- dodatkowo, wedle uznania, bakalie do wyboru: orzechy, kandyzowana skórka pomarańczowa, rodzynki   lub słonecznik.

Przygotowanie:
Do margaryny lub masła dodać cukier lub miód, jajko i utrzeć. Następnie dodać mąkę wymieszaną z proszkiem, sodką, otręby, jabłka i bakalie. Delikatnie wymieszać (krótko). Piec około 30 min. w temp. 200 stopni.

Babeczki są wilgotne i długo utrzymują świeżość - ja nie dorzuciłam żadnego z tych pysznych dodatków z serii kandyzowanej skórki pomarańczy czy orzechów a i tak były wyśmienite, to co będzie kiedy będą bogatsze o te pyszności ? Polecam ! Samo słodkie zdrowie !
Ewa

4 komentarze:

  1. Jeszcze nigdy nie robiłam muffinek z jabłkami. Dzięki za przepis. Przyda się jak nic, bo przychodzi do mnie malutki pochłaniacz wszelkich domowych wypieków :-)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj apetyczne te muffinki, szkoda, ze tak trudno dostac otreby we Wloszech, bo bym skorzystala z przepisu. Smaczne i zdrowe:-)
    pozdrawiam cieplo

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładnie wyglądają muffiny i na pewno tak samo smakują:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyglądają przepysznie! Koniecznie muszę je zrobić! Tym bardziej, że jabłko to mój ukochany owoc. Dziękuję za przepis. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń