Na zapiski, na złote myśli, na przepisy, na dziennik podróżnika....Biedronka proponuje

Lubię tam zaglądać....ze szczególną uwagą przechadzam się między regałami z przeróżnymi drobiazgami...przy takim nagromadzeniu rzeczy z różnych tygodni może umknąć nam niejednokrotnie niejedna ciekawa oferta. Tak było właśnie tym razem...


Pomimo swej urody, zeszyt nie  miał szans na to żeby go zobaczyć od razu...czas szybko biegnie, gazetka gazetkę goni, promocja promocję, jedno przykrywa drugie...ale zwrócił moją uwagę mimo wszytko...trochę vintage, piękny kolor, wygodna wielkość...i już należy do mnie ! Nie wiem jeszcze na co go przeznaczę i wcale się tym nie martwię gdyż od lat uwielbiam kupować zeszyty, notesy, bruliony...z każdej dalekiej wyprawy przywoziłam i przywożę zawsze materiały biurowe...chyba dlatego, że kiedy ja byłam uczennicą musiałam sama ozdabiać moje zeszyty...może gdzieś podświadomie sama rekompensuje sobie teraz te braki...hiihii cóż, każdy ma jakiegoś bzika, każdy jakieś hobby ma...że tak zacytuję na usprawiedliwienie piosenkę z dzieciństwa.
Pozdrawiam, Ewa

6 komentarzy:

  1. Świetnie cię rozumiem Ewo.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest bardzo fajny, piekny kolor i swietna grafika.
    Tez mam bzika na punkcie notesow, mam ich tak duzo ze czasem nie wiem w ktorym zapisalam akurat potrzbna rzecz hihi
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja jakoś go przegapiłam .... a szkoda!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajny blog:) Zapraszam do mnie na wyróżnienie:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Zeszyty, kalendarze, notesiki... Obok tego się nie da przejść obojętnie :)

    OdpowiedzUsuń