Popołudnie z herbatką

Bardzo lubię ją pić...prawie każdą ! Super mocną z sokiem albo cytryną, owocową... no może zieloną sięgam troszkę rzadziej ale dla mnie na herbatę jest pora zawsze bez względu na czas i porę roku ;-))


Jakie jest kryterium mojego wyboru ? Cóż, najpierw widzę opakowanie co za tym idzie kolory, które grają w moim przypadku ogromną rolę, następnie zwracam uwagę na smak i jeżeli do mnie przemówi to herbatka ląduje w koszyku. Herbata VITAX morelowa z wanilią i przyprawami korzennymi. Ten smak przywołał moje wspomnienia z jednego z pierwszych moich pobytów we Francji.... Francuzi nie piją herbaty jako takiej, mocnej, czarnej ale tzw. infusion czyli delikatne ziołowe lub owocowe napary...a wszystko o to aby ulżyć żołądkowi po długiej i późnej kolacji...to taki ostatni punkt programu. Herbatka VITAX`u jest smaczna, może spełniać rolę takiego podsumowania dnia lub wyśmienitego obiadu i najlepiej kiedy zostanie wypita sama bo jej smak nie potrzebuje uzupełnienia typu ciasto. Zapraszam do degustacji i ozdrawiam, Ewa    

7 komentarzy:

  1. Smak ciekawy, muszę spróbować. Polecam też zieloną z opuncją.
    Pozdrawiam
    eva

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę spróbować. Polecam też zieloną z opuncją. Pozdrawiam
    eva

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas w skrzyneczce (takiej na herbaty) też jest trochę smaków. Te korzenna na zimne wieczory i czarne na przebudzenie. Choć ja nie ukrywam, że ponad herbatę stawiam kawę. Dobrą kawę!
    Pozdrawiam (przy kawie)
    i zapraszam na piKAWĘ

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też lubię miksy herbat.
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie widziałam tego smaku, a również lubię próbować nowości. Trzeba będzie się za nią rozejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne zdjęcie, aż zachęca do sięgnięcia po tę herbatkę. Niestety nie piłam jej wcześniej, mimo, że jestem "herbatomaniaczką"
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń