Słodki Piątek z filmem francuskim

Zapraszam tym razem na produkcję francuską Moje życie to nie komedia romantyczna  . Jest lekką opowieścią o mężczyźnie marzącym o romantycznej miłości do kobiety w stylu Meg Ryan. Miłość miała nadejść w odpowiednim czasie i pozostać na wieki. Niestety, trzydziestopięciolatek stracił nadzieję na spełnienie swoich marzeń i prowadzi sobie bardzo kawalerskie życie.


Nie z wyboru ale zrządzenia losu. Pewnego dnia spotyka na swojej drodze koleżankę ze szkoły. Cóż nie jest to Meg Ryan i miłość od pierwszego wejrzenia jednak mimo zupełnie innego spojrzenia na uczucie i miłość, koleżanka z przeszłości, staje się bardzo bliska naszemu kawalerowi. Ma w sobie coś, co nie zniechęca go pomimo jej bardzo pragmatycznego podejścia do życia i uczucia. I życie zaczyna pisać scenariusz specjalnie dla nich... trzeba mieć nadzieję, nawet jeżeli pierwsze odczucia i sygnały są przeciwne naszym oczekiwaniom i spotykamy wyraźny opór to czas może jeszcze dużo zmienić i zadziałać na naszą korzyść ;-) Tak bym ten obraz podsumowała !    
Zwariowany, lekki, śmieszny...czasami dziwaczny. Film bardzo odpowiedni na wieczór po pracowitym tygodniu.
Miłego oglądania
Ewa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz