Karolina z ŻYJ KOCHAJ I TWÓRZ ożywi Twojego bloga

Bardzo chciałam sama sobie pomóc i stworzyć nowy, elegancki szablon aby nadać mojemu blogowi nowe życie. Niestety, moja niewiedza w tym temacie spowodowała, że zamiast sobie polepszyć to sobie ....nie polepszyłam ! Co gorsza, po wielu moich ingerencjach w kod, doszło do zmian, których sama nie potrafiłam już naprawić !
I wtedy zrodził się w mojej głowie POMYSŁ !!!



Właścicielką tego bloga jest Karolina, młoda, piękna mama dwóch ślicznych chłopców !


Wyobrażam sobie jej pełne zajęć i prac domowych życie gdyż jej synowie to maleństwa wymagające jej ciągłej obecności i opieki. Pomimo jednak życia z maleństwem na ręce i drugim pod pachą, jest aktywną  i pełna zaczarowanych umiejętności blogerką, która stworzyła na nowo moją stronę.
Spontanicznie napisałam do Karoliny i zapytałam czy mogłaby mi pomóc ożywić i zreformować mój szablon. Natychmiast podjęła się wyzwania a kiedy dostała ode mnie tzw.wytyczne czy może bardziej moje sugestie, po cichutku jak myszka zabrała się do pracy! Regularnie podsyłała mi jakieś propozycje wprowadzając za każdym razem zmiany wynikające z moich zachcianek. Cierpliwie i dokładnie wysłuchiwała moich uwag a kiedy poznała moje gusta wynikające z podszeptów, które ode mnie dostawała, stworzyła sama propozycję, w której się po prostu zakochałam.
Dzisiaj nie ma już śladu po tym karakanie, którego ja stworzyłam ! Jest natomiast miejsce do którego uwielbiam zaglądać gdyż dzięki Karolinie, panuje tam harmonia i spokój...ale nie jest nudno gdyż zaproponowane kolory budzą do życia i napełniają nadzieją. Jest prosto, przejrzyście, schludnie i elegancko. Stu procentowe zadowolenie powoduje, że namawiam Was, jeżeli tylko nosicie w sobie taką myśl, do współpracy z Karoliną !!! Będziecie w pełni usatysfakcjonowane gdyż jej umiejętność wsłuchania się w wasze pomysły, skupienie oraz profesjonalizm, przyczynią się do powstania czegoś wyjątkowego o czym może nawet nie macie pojęcia.
Dziękuję jeszcze raz Karolino
Ewa

1 komentarz:

  1. Dziękuję Ci za kochane za tak ciepłe słowa. Latam pod sufitem:)

    OdpowiedzUsuń