Wielkanoc o krok

Pogoda bardzo wolniutko zaczyna wprowadzać nas w wiosenną atmosferę, żonkile w sklepach, krokusy w parkach potwierdzają, że to już niebawem, że już tuż tuż....A co w związku z nadejściem wiosny ? Świąteczny czas a wraz z nim domowe rękodzieło.



Zdjęcie przedstawia moje jaja sprzed lat. Pewnego dnia pokochałam decoupage...wydawało mi się jakbym tymi serwetkami malowała ozdabiane przeze mnie przedmioty.


 Uwielbiałam i uwielbiam do dzisiaj tylko brakuje mi na to jednak czasu, dobierać serwetki, przygotowywać do nich podłoże i ozdabiać czyli przyklejać przygotowany motyw.


Wielu rzeczy z pewnością jeszcze nie wiem w tym temacie, koleżanki z branży wykorzystują dużo więcej materiałów i mediów, mimo wszystko lubię wracać do tej techniki  i się nią bawić.


Polubiłam ją jeszcze bardziej kiedy trafiłam przypadkowo na WERNIKS SZKLĄCY samopoziomujący, końcowy. W czym on jest taki  rewelacyjny ? Tworzy na powierzchni warstwę jakby laki. Nie sposób zobaczyć brzegi serwetki, przedmiot staje się wykończony tak jakby powlekany był warstwą jakiegoś plastiku ale błyszczącego. Co jeszcze jest najważniejsze jest to fakt, że nie zmienia on koloru pod wpływem światła... nie żółknie, nie pęka...przez lata, zabezpieczony tym preparatem, przedmiot pozostaje niezmieniony i wygląda jak w dniu zrobienia.


Ciekawa jestem jakie Wy przygotowujecie ozdoby na Wielkanoc. Czy bawicie się w decoupage czy raczej wolicie tradycyjne metody ozdabiania jajek na te wiosenne święta. A może jakieś wianuszki ? Stroiki ? Chętnie zobaczę ;-))
Pozdrawiam, Ewa

2 komentarze:

  1. C'est très beau! Bravo à toi!
    En attendant Pâques, je te souhaite une belle journée
    Johanna

    OdpowiedzUsuń
  2. Ewciu, ja jestem z tych leniwych i kupuję gotowce, ale na blogach z niemałą zazdrością podziwiam dekupażowe pisanki.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń