Małe jest piękne - prawie 34 m2 mieszkania z marzeń, część I

Nie brakuje w nim niczego...dopieszczone w najmniejszym szczególe...ujednolicone, przytulne
zapraszam Was na 8 piętro do mieszkania mojej przyszywanej kuzynki ;-))




Na każdym centymetrze kwadratowym jego powierzchni jest to wszystko co do siebie idealnie pasuje.


Nasze zwiedzanie zaczęłam od serca każdego domu czyli kuchni. W tym pomieszczeniu nie brakuje niczego co pomaga w tworzeniu pyszności każdej kobiecie. Wszystkie sprzęty i kuchenne drobiazgi mają swoje miejsce, ściśle określone i niezmienne. Mimo, że jest ich dużo to z łatwością mieszczą się w stworzonych na wymiar kuchennych meblach, dokładnie przemyślanych od początku do końca.



Kolorystycznie wszystko się ze sobą łączy, perfekcyjnie ze sobą współgra. Nie znajdziemy w tym mieszkaniu niczego przypadkowego (bo nawet filtr do wody nie stoi tutaj przypadkowo heheh ) i to jest sukces, który prowadzi nas do ideału.


Kuchnia ma zaledwie 9 m2 ale czy to w czymś przeszkadza żeby było pięknie ??? Jak widać najważniejszy jest smak, szósty zmysł i inteligencja i wtedy na przeszkodzie nie stoi ani metraż, ani piętro...tak naprawdę wtedy nie ma już żadnych przeszkód żeby stworzyć sobie raj na ziemi.  Ta piękna półka, znaleziona na OLX zawisła na ścianie naprzeciwko lodówki (patrz zdjęcie z pomarańczami), zmienione zostały jedynie uchwyty do szuflad, poza tym, była idealna żeby ją natychmiast zawiesić na ścianie.Jak widać, znalazły tam miejsce piękne naczynia, skrupulatnie dobrane do wnętrza.


Drzwi do kuchni nie ma, ściana została usunięta co uważam za idealny pomysł, tym samym zrobiło się otwarte przejście z kuchni do przedpokoju.


W tym mieszkaniu nie można czuć się źle bo w pięknych wnętrzach gdzie panuje harmonia i stylistyczny ład, człowiek odpoczywa. Znalazły tutaj miejsce nowe sprzęty ale również i stare, take jak skrzynia na zdjęciu powyżej. Wynaleziona, odnowiona, ozdobiona pełni rolę szafki na buty ;-)  


No sami popatrzcie, jak można byłoby nie pokochać takiego wnętrza ???? To jest niemożliwe.

I na tym dzisiaj skończę swoją wizytę. Zatrzymam się w przedpokoju,tuż obok łazienki, której drzwi dzisiaj jeszcze nie otworzę. Robię to celowo żeby w następnym poście kontynuować spacer po tym ślicznym zakątku i odkryć przed Wami kolejne jego piękne miejsca. 

Zapraszam niebawem i pozdrawiam
Ewa

9 komentarzy:

  1. Nastrojowo i klimatycznie, ale ... za mało zdjęć. Ledwie musnęliśmy te wnętrza a już zamykasz je przed nami. Ewo, proszę o dalszy ciąg spaceru!

    OdpowiedzUsuń
  2. Malutkie, a niezwykle funkcjonalne. Ta wisząca szafka od razu wpadła mi w oko.
    Pozdraiwam

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne mieszkanie, jak się kolejny raz okazuje i malutkie mieszkanko może być niezagracone i pięknie urządzone :) Czekam na dalszą część :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzeczywiście funkcjonalne i bardzo przemyślane wnętrze.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, wiem coś na temat małych mieszkań. Ale to jest śliczne, a każdy centymetr przemyślany. Pozdrawiam :-) Ania

    OdpowiedzUsuń
  6. wyglada przytulnie i stylowo:)

    OdpowiedzUsuń
  7. koniecznie musi być ciąg dalszy !!
    prześliczne wnętrze
    z sercem i miłością urządzone :)
    pozdrawiam serdecznie m.

    OdpowiedzUsuń
  8. urocza kuchnia. taka z klimatem.
    czekam na kolejne foty.

    OdpowiedzUsuń