Ciasteczka z "niespodzianką"

Zwykłe kruche ciasteczka a ileż radości w przygotowaniach



Niby  nic, zwykły przepis na kruche ciasteczka ale zabawa okazała się być lepsza od jakiejkolwiek innej najlepszymi zabawkami świata.




Tosia to kobieta z krwi i kości, sama z siebie, bez sugerowania jej czegokolwiek wie jak należy poruszać się w kuchni i jaka jest kolejność poszczególnych czynności. N koniec oczywiście należy wszystko dokładnie umyć i po sobie posprzątać - zuch dziewczynka !


Koniec jednak nie był tak słodki jak cała długa zabawa w przygotowywanie ciastek - nikt ich ostatecznie nie spróbował bo się spaliły :-( Mamunia zamknęła piekarnik i poszła kąpać Tosię - niestety zupełnie zapomniała, że w 15 minut Tosi nie wykąpie. Pochłonięta zabawą poczuła nagle zapach spalenizny i już wiedziała, że nikt ciasteczek nie spróbuje.
Tosia okazała się dla mamy bardzo wyrozumiała :-))

Pozdrawiam
Ewa

5 komentarzy:

  1. Czasem i tak się zdarza :(( Dobrze, że Tosia okazała się wyrozumiała. A może po prostu samo przygotowanie ciasteczek, ugniatanie i wyciskanie tych super wzorów było wystarczająca frajdą? Jedzenie ... to tylko jedzenie, chrup i już nie ma, nie ma więc czego żałować, bo pewnie jeszcze nie jedno wspólne kucharzenie przed Wami. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. jaki cudny domowy pomocnik! :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyglądają pysznie, szkoda, że się spaliły. Ale na pocieszenie dodam, że ja dzisiaj też spaliłam pierniczki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bywa i tak, masz superową foremkę do ciasteczek.

    OdpowiedzUsuń
  5. Co tam ciasteczka, grunt to przednia zabawa !
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń