Gierkówką do Gierkrówki

Ilekroć przemierzaliśmy drogę na Katowice lub już tę powrotną na Warszawę, raz z lewej a później z prawej strony przykuwały nasz wzrok bardzo charakterystyczne i wymowne reklamy Steakhouse`u.



Nazwa tego lokalu to gra słów, którego źródłem jednego jest słynna Gierkówka czyli autostrada łącząca Warszawę z Katowicami. Prace rozpoczęły się w 1972 roku a "zakończyły się" w 1976. Huczne otwarcie z I Sekretarzem Edwardem Gierkiem na czele miało miejsce na odcinku rakowskim (widocznym na zdjęciu wyżej) właśnie w tym roku natomiast prace na innych jej odcinkach trwały jeszcze kolejne lata, nawet do 1989 roku.
Gierkówka stała się inspiracją do nazwy lokalu, którego mogę Wam gorąco polecić. Obejmuje on dwa budynki charakterystyczne w swej formie. W jednym znajduje się restauracja, w drugim steakhouse (klik) Obydwa klimatyczne, umiarkowanie drogie

   
pyszne



przyjazne dzieciom (kolorowanka z kredkami została wręczona Tosi i jej kuzynce zaraz po tym jak się zainstalowaliśmy przy stole).


Na pewno nie wyjdziecie, przynajmniej ze Steakhouse`u bo w nim jadłam, głodni. Wybieracie sobie z przejrzystego menu pojedynczego lub podwójnego hamburgera, któremu zawsze towarzyszą darmowe frytki i który przygotowywany jest na kilka sposobów smakowych. Ja osobiście jadłam  
Włoską robotę  i  Krówkę w kurniku.


(źródło)

Pierwszy wzbogacony o smak pesto i ser mozarella był wyśmienity. Do tego wszystkiego bułka nie dominuje nad resztą tylko jest dyskretnym dodatkiem mimo swoich rozmiarów. Drugi zrobiony z mięsa drobiowego, polecam dzieciom. Mięso jest kruche, miękkie i soczyste mimo, że hamburger zrobiony jest z piersi kurczaka, które nie są ulubioną częścią  wybieraną przez dzieci.

Jeżeli podróżujecie na trasie Katowice - Warszawa i nagle złapie Was głód, skręćcie w miejscowości Zawada, Częstochowa na skrzyżowaniu gdzie już z trasy zobaczycie dwa budynki Gierkrówki.
Nie pożałujecie a może nawet wrócicie kolejny raz ;-)

Pozdrawiam, smacznego
Ewa

1 komentarz:

  1. Lubię takie proste menu, bez zbędnych ozdobników. Łatwiej mi znaleźć dania ;) Na pewno kiedyś odwiedzę :)

    OdpowiedzUsuń