Chrupiąca choinka, słodki prezent

Facebook mi  podpowiedział jak przygotować słodki upominek z tych oto składników.


Aby upiec naszą chrupiącą choinkę nie potrzeba ani zbyt dużo pracy ani wielu składników i to również bardzo mnie w tym przepisie ujęło. Oczywiście potrzebujemy słoiczka nutelli bo przecież nie mogłoby się obyć bez smaku czekolady ale ja, żeby zaoszczędzić choć parę złoty, postawiłam na produkt auchanowski. Porównałam składniki i muszę powiedzieć, że sięnie zawiodłam na smaku, powiem więcej ma taki sam jak nutella a zawsze to dwa złote do przodu hihihi.

 
Ciasto należy rozwinąć i posmarować rzeczonym kremem, następnie nakryć drugim płatem ciasta w taki sposób aby nie było żadnych przesunięć i nierówności. Kolejny etap to projektowanie choinki.


Należy wyciąć ją tak aby powstało jak najmniej skrawków ciasta, oczywiście inaczej być nie może i one będą ale z nich zawsze można stworzyć chrupiące paluszki co i ja zrobiłam żeby tego nie wyrzucać do kosza.


Następnie nacinamy gałązki w odległości centymetra od siebie i każdą zwijamy dwa razy w jednym kierunku. Mocno przyciskamy do papieru żeby podczas pieczenia się nie podniosły i nie zdeformowały. Tak przygotowaną choineczkę smarujemy roztrzepanym jajkiem i wkładamy do piekarnika (uprzednio nagrzanego do 170 stopni) na 30-35 minut. Kiedy choinka ostygła posypałam ją cukrem pudrem i ozdobnymi, jadalnym gwiazdeczkami.


Sam wygląd już mnie ucieszył i stwierdziłam, że podaruję ją moim wujkom ale kiedy jej posmakowałam i widziałam jak od smakowania nie mogą się powstrzymać dzieciaki, stwierdziłam, że polecę Wam ją jako pomysł na szybkie i smakowite ciasto, może na Nowy Rok ?
W sumie to wyciąć sobie z tego ciasta można każdy kształt ;-))

Pozdrawiam i życzę smacznego ;-)
Ewa

1 komentarz: