Magnes z tego co pod ręką

Gdybym chciała kupować każdy drobiazg, mogłoby być krucho


Dlatego właśnie włączam swoja wyobraźnię, podziwiam moje kreatywne mentorki i działam.

Ostatnio udoskonalałam moją metalową tablicę, przy okazji dopasowałam również do niej dwa magnesy, okazało się jednak, że przydałby się jeszcze choć jeden...

Przypomniało mi się, że jakiś czas temu ale dosyć spory, robiłam własnoręcznie magnes według pomysłu blogerek wnętrzarskich. Magnes jeszcze jest, przez lata nic na jakości i urodzie nie stracił więc mało się zastanawiając, podłapałam pomysł i zaczęłam działać.


Potrzebowałam szkiełka, kleju i fajnego motywu, który kolorystycznie odpowiadał by wnętrzu no i oczywiście tablicy.

Motywowi posłużyła gazetka z biedronki (coś mnie powstrzymywało przed jej wyrzuceniem) a szkiełko znalazłam w akwarium rybek mojej córci, która niespełna tydzień temu zapragnęła mieć jeszcze rybki. Na szybko musiałam znaleźć jakieś upiększacze i tym sposobem, idealne na magnes szkiełko wpadło w moje dłonie.

Mechanizm jest prosty, szkiełko przykładamy do tego kawałka motywu,który najbardziej nas interesuje, odrysowujemy i przyklejamy do spodu szkiełka.


Kiedy motyw jest już na swoim miejscu, ostatnim etapem jest przyklejenie magnesu tak aby całość pełniła swoją funkcję podtrzymywania ważnych informacji na tablicy. Ten magnes widoczny na zdjęciu, nota bene znaleziony wśród zabawek mojej córki, okazał się być zbyt słaby, więc zmuszona zostałam do dokładnego przeszukania moich zapełnionych przydasiami szuflad i ostatecznie znalazłam taki, który bardzo dobrze trzyma się powierzchni tablicy a i podtrzymuje moje notatki.

A oto jaki jest rezultat.


Gdybym ja chciała kupować wszystko to co mi się w danej chwili wymarzy, poszłabym z torbami .... dlatego włączam moją kreatywność i działam.

Miłego tworzenia pięknych rzeczy ;-))
Pozdrawiam
Ewa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz