Muffinki w zimowej odsłonie

Dlaczego by tak nie zrobić czegoś razem, żeby było wesoło i smakowicie ?


To bardzo dobry sposób na zajęcie dziecka jeżeli się nudzi (każda mama o tym wie), moja Tosia nie nudzi się nigdy dlatego powodem takich zajęć staję się czasami ja sama :-) Powód ? Czasami po całym dniu nie chce mi się już nic i kiedy nie daj Bóg, po zjedzonym obiedzie siadam na kanapie, opuszczają mnie nagle już wszystkie siły...wtedy właśnie, patrząc na moją pełną energii córeczkę, wymyślam zajęcia żeby się podnieść i nie zasnąć. Tym razem było inaczej, to był nasz sylwester w domu, chciałam przygotować coś wspólnie, żeby dało nam radość tworzenia a potem konsumowania i tak oto powstały te muffinki.

Przepis pochodzi ze strony KWESTIA SMAKU , bardzo dobre w smaku, długo zachowują świeżość, że już nie wspomnę o tej fazie przygotowywania i dekorowania, wielka radość.

Smacznego
Może akurat dzisiaj będzie dobry dzień żeby ich posmakować ?
Pozdrawim
Ewa

3 komentarze:

  1. Kiedy tosia tak urosła? 😃 A babeczki wyglądają oblednie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie pieczenie i dekorowanie nie tylko raz w roku i nie tylko pierników to swietna sprawa. Tworzy nieco bałaganu w kuchni, ale za to radości cala masa. I te wspomnienia z dzieciństwa, które tworzymy wspólnie. Ja planuje takie zabawy na zbliżające się ferie jako przerwa od sanek i śnieżnych bałwanów. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastyczna dekoracja, chyba się zainspiruję i też taką zrobię

    OdpowiedzUsuń