Zapachniało wiosną


Mam takie swoje przestrzenie do których bardzo lubię wracać. Jedną z nich jest decoupage.
Chęć przychodzi niespodziewanie. Nagle zaczynają wpadać w moje ręce przedmioty, które nie pasują i mogłabym im nadać drugie życie. Potem wyruszam na poszukiwanie motywu, serwetki.


Zanim ją nakleję, maluję powierzchnię na kolor, który odpowiada jej tłu. Bardzo lubię to zajęcie i choć moje prace nie są mistrzostwem świata, to mimo wszystko uwielbiam je robić...tak dla siebie, dla domu.


Ta deseczka pod kalendarz była prezentem dla babci. Zmienił się wystrój wnętrz, kolorystyka więc pomyślałam, że ten mały gadżet nie może nie pasować.
Drobiazgi tworzą klimat dlatego tak bardzo ważne jest żeby idealne pasowały do miejsca, które jest ich przeznaczeniem. Ja przynajmniej właśnie taką zasadę wyznaję.

Pozdrawiam
Ewa

2 komentarze:

  1. Śliczna.. taka wiosenna...

    OdpowiedzUsuń
  2. ... a jeszcze jak ta mała rzecz, ten drobiazg zostanie stworzony z sercem, to jego wartość jest znacznie znacznie wyższa. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń