To jest pyszne !

Co można wyczarować z tych składników ? Zapraszam na czekoladowe maleństwa.


Kiedyś na facebooku natrafiłam na króciutki, kulinarny filmik. Obejrzałam go uważnie i stwierdziłam, że przepis jest na tyle prosty i nie wymaga zbyt długiego czasu przygotowania, że przyda się kiedy przyjdzie mi spreparować coś na szybko i smacznie.

Pierwszym krokiem było zmielenie białego sera tak aby powstał z niego słodki krem. Ten etap można obejść kupując po prostu trzykrotnie zmielony ser, wtedy dorzucić pozostaje trochę miodu lub cukru żeby nie był on aż tak wytrawny...a może byłby to niezły pomysł ?!


Następnie rozpuszczamy czekoladę w kąpiel wodnej i wylewamy jej cienką warstwę na ścianki pojemniczków na lód. W ten sposób przygotowane foremki wkładamy do zamrażalnika na 15 minut.


Po 15 minutach, wyciągamy foremkę i do każdego zagłębienia wkładamy łyżeczkę białego serka a w nim zatapiamy jeszcze jakiś owoc. W oryginalnym przepisie była malina, niestety, kiedy robiłam zakupy, zmuszona byłam kupić borówkę amerykańską ponieważ malin nie było.


Na koniec, zamykamy całość warstwą płynnej czekolady i wkładamy do zamrażalnika na dwie do trzech godzin. Czas szybko mija ale jaka potem jest wspaniała nagroda to wie już tylko ten, który miał okazję posmakować tych mini serniczków.


Polecam, szczególnie podczas upalnego lata. Orzeźwiają i pysznie smakują. Jeżeli lepiej trafiają do Was przepisy w formie filmików, zapraszam tutaj (klik).

Jeżeli lubicie się w kuchni pobawić i uzyskać zaskakująco pyszny rezultat, to zapraszam, warto spróbować.

Pozdrawiam
Ewa

1 komentarz: