Posty

#Zapożyczenia językowe - ile jest francukiego w polskim ?

Obraz
źródłoFrancuski miał kiedyś swoje pięć minut, które pozostawiło w naszym języku bardzo wyraźny ślad. Nie będę analizować słów aby dociec czy mają one swoje korzenie we francuskim, są jednak w naszym języku takie słowa, których używamy w niezmienionej francuskiej formie ale wymawiając je, mimo, że brzmią obco, traktujemy je jakby od zawsze były w naszym słowniku. Pytanie czy spotkaliście się z tymi słowami w języku polskim może zabrzmi retorycznie gdyż jestem o tym przekona, że tak choć nie wiem czy do tej pory mieliście okazję zobaczyć jak poszczególne wyrazy się pisze. Skąd moje przypuszczenia ? Gdyż podobne pytanie zadałam moim uczniom w szkole i okazało się, że słowa znali ale uświadomili sobie to dopiero kiedy zmierzyli się z ich przeczytaniem. Przygotowane przeze mnie plansze z wypisanymi powyższymi słowami nie przemawiały do nich zbytnio do momentu kiedy zaczęli próbować je przeczytać, w wielu przypadkach pojawiało się stwierdzenie "ach taaak to się pisze !!!".Zajmijmy …

#Język obcy z Tigerem

Obraz
Nowy rok szkolny to nowe emocje i głowa pełna przemyśleń. Ten powrót do szkoły jest inny niż wszystkie, oczywiście i tym razem głowa jest pełna pomysłów i przemyśleń, są również emocje a za tym wszystkim pojawia się jeszcze niepewność. Aby nie skupiać się na obawach postanowiłam swoje myśli przekierować na działanie i poszukiwania aby wzbogacić i urozmaicić swoje lekcje.Bardzo lubię odwiedzać Tigera, lubię te nietypowe przedmioty, które tam znajduję. Jak co roku przed rozpoczęciem roku szkolnego wypatruję tam #bujo . Myślałam, że mogę go zastąpić jakimś innym notesem ale jednak nie, 1 września pobiegłam tam szybciutko mając nadzieję, że go tam znajdę. Udało się, mam go ale z Tigera wyszłam jeszcze z dwiema rzeczami - Grą z 36 kartami i książeczką.  Karty opakowane są w metalową puszkę, która zawiera również reguły gry. Na jednej stronie karteczki są rysunki a na drugiej cztery litery w różnych kolorach. Ja dopasowałam sobie te zasady do moich lekcji języka. Uczeń wybiera sobie karteczk…

#Uczmy się w zgodzie z naszym mózgiem

Obraz
 źródłoNowy rok szkolny zbliża się wielkimi krokami i naszła mnie taka myśl aby już teraz zastanowić się nad moją pracą jako nauczyciela.Zasad panujących w polskim szkolnictwie sama nie zmienię ale swój mały ogródek mogę zaaranżować tak jak chcę. Teoretycznie, nie powinno być z tym żadnego problemu jednak szkoła to nauczyciele i uczniowie. Stare porzekadło brzmi, że do tanga trzeba dwojga dlatego aby odnieść sukces, trzeba odnieść go wspólnie - nauczyciele razem z uczniami a to czasami nie jest takie proste.
Wielokrotnie spotykałam się z tym, że NOWE i INNE odstraszało. Uczniowie woleli kroczyć przetartymi już dróżkami uczenia się ponieważ to zapewniało im spokój a ta przewidywalność, bezpieczeństwo.Tak właśnie działa mózg, lubi poznawać, lubi się uczyć ale woli podążać utartymi już ścieżkami. Można go natomiast przekonać do poznawania nowego i szybkiego przyswajania wiedzy wykorzystując odpowiednie metody i wiedzę na jego temat.Jak zatem należy pracować z uczniem aby zachęcić jego móz…

#Dwujęzyczność - moje lekcje francuskiego z córką

Obraz
Może nasze lekcje nie są regularne ale są i rezultaty widać. 
Tym razem wpadłam w sieci na kolejną bardzo ciekawą bajkę, tym razem hiszpańskiej autorki Anna Llenas. To co zwróciło moją uwagę na samym początku to była sama książka i jej rysunki. Nie widziałam jej nigdy na żywo, jedynie w internecie ale mimo to pomysł na nią bardzo mi się spodobał. 

To książka dużego formatu, posiadająca strony 3D i wypełniona po brzegi kolorami. Same rysunki są jakby odręczne, jakby ktoś przed chwilą je stworzył, może nawet jakieś dziecko...Mnogość kolorów to  cecha, która akurat wcale mnie nie dziwi gdyż jej tytuł jakby automatycznie ją tłumaczy. "Potwór kolorów" czy w oryginale "El Monstruo de colores" to książka opowiadająca o emocjach. Aby łatwiej było je dziecku zrozumieć, każda emocja przedstawiona jest kolorem, który może ją charakteryzować.
CZERWONY - to złość NIEBIESKI - to smutek ŻÓŁTY - to radość ZIELONY - to spokój CZARNY - to strach 

W sieci znalazłam bardzo dużo materiałów ale…

#Święto Narodowe Francji - 14 lipca

Obraz
źródło
14 lipca obchodzone jest we  Francji Narodowe Święto, które przez wszystkich łączone jest z upamiętnieniem zdobycia Bastylii 14 lipca 1789 roku. Rzeczywiście, to bardzo ważny symbol Rewolucji Francuskiej jednak, Francuzi łączą to święto bardziej z wydarzeniami mającymi miejsce dokładnie rok później czyli 1790 roku. Wtedy to, zorganizowano w Paryżu, na Polach Marsowych, pierwsze wielkie święto rewolucyjne, które upamiętniało wydarzenia mające miejsce właśnie w 1789 roku. Dlaczego ? Gdyż był jeden bardzo ważny cel tego święta a mianowicie zjednoczenie, ujednolicenie i pojednanie narodu francuskiego. Dzięki Konstytuancie i Markizowi de la Fayette, Król Ludwig XVI, przysiągł, że podtrzyma Konstytucję ogłoszoną przez Konstytuantę i Święto Federacji - w której chodziło o pojednanie wszystkich grup społecznych. Dlatego właśnie data 14 lipca 1790 roku, niosąca za sobą równość i braterstwo wynikające z pojednania, została przyjęta jako ta godna zapamiętania i celebrowania. Z…

#Dwujęzyczość - jak wprowadzać drugi język małemu dziecku ? Moje doświadczenia

Obraz
Nie mam pozytywnego doświadczenia z wprowadzaniem drugiego języka obcego. Mój syn, dzisiaj już prawie osiemnastoletni chłopak, stał się tym, na którego chciałam przelać moją miłość do francuskiego.

Kiedy byłam w ciąży, słuchałam na okrągło francuskich piosenek. To jeszcze nie było nic nadzwyczajnego gdyż zawsze stanowiło moją codzienność. Słuchanie wiązało się ze śpiewaniem po francusku i tak na okrągło.

Kiedy mój syn już się urodził, praktycznie niewiele się w tej kwestii zmieniło gdyż cały czas gdzieś ten język nam towarzyszył. Ja lubiłam (i lubię dalej) się nim otaczać więc siłą rzeczy, stał się on również otoczeniem dla mojego syna.

Kiedy miał 1,5 roku wylądował w szpitalu ze złamaną w kości udowej nogą (wypadek w żłobku ale mimo to, zachęcam do korzystania z tej instytucji - moja córka też tam chodziła i było wszystko okey). Aby stworzyć mu warunki para domowe gdyż czekał nas tam miesięczny pobyt, zabrałam tam wszystkie rzeczy, które były jego ulubionymi + ogromny magnetofon i pł…

#BulletJournal - moje planowanie w #bujotiger

Obraz
Skończył się rok szkolny, skończył się też mój szkolny bullet journal. Jak nigdy, towarzyszył mi przez całe dziewięć miesięcy nauki i zapełnił się po brzegi.


Zwykle zawsze zostaje niedokończony, zwykle pod koniec roku wdziera się do niego chaos i bałagan a tym razem, mimo, że druga część roku szkolnego była niestandardowa, mój bullet journal wyglądał idelnie.

Na moim zdjęciu przeważają notesy o tym samym charakterze co może sugerować pewnego rodzaju ich uwielbienie. I tak dokładnie jest. Oczywiście nie przetestowałam wszystkich dostepnych na rynku notesów  w kropki ale ten pochodzący z Tigera i widoczny na zdjęciu w trzech kolorach przypadł mi bardzo do gustu.
Dlaczego ?
Przede wszystkim papier, kolor i nasycenie kropek oraz wykończenie.
Papier jest na tyle gruby, że używane przeze mnie brush peny, mazaki i pieczątki nie przebijają przez niego. Kolor tego papieru to taka złamana biel. W złotym bujo są one nawet jakby lekko kremowe chyba, że takie wrażenie powoduje jego złota okładka...?
K…