#Francuski dla dzieci



Pamiętacie tego wilka ?
Tak, na początku kwarantanny zaprezentowałam Wam tego gościa jako przewodnika po języku francuskim dla dzieci. Wspominałam już wtedy, że w internecie można znaleźć wiele jego przygód a przy okazji również kart pracy przygotowanych przez nauczycielki wykorzystujące jego osobę do nauki francuskiego nawet jako języka ojczystego.
Pod koniec marca podróżowałyśmy z moją córką i wilkiem po świecie, poznawałyśmy odległe kraje i charakterystyczne dla nich miejsca a to wszystko w języku francuskim (KLIK) mimo, że moja córka francuskiego nie zna. Klikając w link możecie zobaczyć jak wyglądała nasza podróż  po świecie i świecie języka. 

Dzisiaj spieszę żeby powiedzieć, że wraz z moją córką przepracowałyśmy kolejną przygodę tego sympatycznego zwierzaka. Tym razem "Wilk chciał zmienić kolor" i każdego dnia wybierał sobie inny aby sprawdzić w którym będzie mu do twarzy. Siedem dni tygodnia i siedem kolorów - tego nauczyła się moja córka uważnie analizując bajkę i karty z którymi pracowałyśmy.
Prezentuje Wam jedną z nich w wersji oryginalnej.


A tutaj już troszkę przeze mnie podrasowane kolorami. Zrobiłam to po to aby moja córka od razu widziała te elementy, które były do wyuczenia.


Jeżeli chodzi o etapy naszej lekcji:
1. Moja córka przesłuchała nagranie śledząc tekst przygotowany na kartach pracy. Przyznam, że nagranie przygotowałam dla niej samodzielnie gdyż na youtube znalazłam bajki opowiedziane w całości, mnie chodziło o to by moja córka, która języka nie zna, nie została przytłoczona tekstem. Przygotowałam nagranie na bazie skróconego nieco opowiadania z kart, które prezentuję powyżej.
2. Po wysłuchaniu bajeczki, zasugerowałam mojej córce, że na początku każdej zwrotki znajduje się dzień tygodnia. Następnie poprosiłam, żeby spróbowała mi te dni przeczytać. O dziwo, z czytaniem poradziła sobie bardzo dobrze.
3. Kolejny krok to kolory - skoro już wiedziała gdzie są dni tygodnia i potrafiła je przeczytać, z łatwością dopasowała kolor do dnia. W tym też pomogły jej te pokolorowane przeze mnie elementy na kartach.
Przez kolejne dni, gdzieś w międzyczasie, pytałam moją córkę jakie zna dni tygodnia po francusku, a jakie kolory i jak jeszcze w pierwszym dniu po lekcji miała małe problemy z wymową, to w kolejnych nie miała już żadnych.
Tutaj (KLIK) możecie wysłuchać jakie są moje wrażenia z pracy z wykorzystaniem tych opowiadań i znalezionymi w sieci kartami pracy. 

Dla podsumowania tej bajeczki, znalazłam dla mojej córki takie jeszcze materiały:
1. (KLIK)
2. A tutaj dla chętnych i odważnych ;-)) wierszyk


Myślę, że gra jest warta świeczki. Wiem jednak, że mnie jest łatwiej ponieważ znam język, dodatkowo sama jestem nauczycielką i wiem jak manewrować materiałem aby dziecka nie wystraszyć, nie zniechęcić a zainteresować. Dlatego zachęcam te mamy, które znają francuski i nie wiedzą od czego zacząć to wprowadzanie języka francuskiego w życie swoich dzieci. Można pójść o krok dalej i stworzyć maskotkę wilka z którą dzieci będą odkrywały i przeżywały kolejne przygody i historie. Pourquoi pas ?
Wszystko przed nami. Ja już znalazłam i tym razem dostosowałam do poziomu językowego mojej córki kolejne opowiadanie o wilku. Niebawem podzielę się z Wami moimi wrażeniami z kolejnej lekcji z moją córką ;-))
Pozdrawiam
Ewa 


Komentarze